niedziela, 11 stycznia 2015

Bądź fit! Part II




Witam moje kochane słoneczka w kolejnym poście. Fakt, jest noc, jutro mam sprawdzian z biologii i nic nie umiem, nie wyśpię się do szkoły... Ale właśnie teraz naszła mnie ogrooomna chęć dodania kolejnego postu. Otóż. Myślę, że pamiętacie mój post o ćwiczeniach, odchudzaniu itd. sprzed 5 miesięcy. Pamiętam moje postanowienia, mój zapał, który niestety okazał się być słomiany...
Wczoraj byłam z dziewczynami w klubie. Bawiłyśmy się świetnie. Tydzień temu też byłam. Ale chodzę tam raczej z faktu, iż moja siostra wychodzi, więc idę z nią. Wczoraj stwierdziłam, że "starzeje się". Zupełnie nie mam ochoty na jakiekolwiek wyjścia. Jednak dziś doszłam do wniosku, że nie lubię chodzić do klubów z tej racji, że czuję się po prostu źle w gronie mega szczupłych dziewczyn. Zupełnie nie czuję się atrakcyjna. Kiedyś mimo kilku kilogramów nadwagi nie zwracałam na to uwagi i nie obchodziło mnie kompletnie zdanie innych. Ale dziś coś we mnie pękło i mam ogromną ochotę na zmiany. Bardzo chciałabym czuć się dobrze w swoim ciele i ubierać się tak jak chcę. Dziś wiem, że gdybym zaczęła wtedy, dziś byłabym super laską i czułabym się swietnie. Ale mam nadzieję, że kolejnych miesięcy nie zawale i swoje 16 urodziny, które odbędą się w marcu obejdę z nową figurą, nowym życiem. Dziś mam tyle motywacji jak nigdy wcześniej. Na blogu będę raz w tygodniu publikować moje sukcesy i porażki. Wiem, że jak nie teraz to nigdy! Muszę zawalczyć o siebie i swoje ciało. To tylko 2,3 miesiące roboty, a efekty zostają na całe życie. Do ferii zostało mi jeszcze dwa tygodnie, cały czas będę się odchudzać, w ferie będę starać się jeszcze bardziej, aby w nowym semestrze przyjść do szkoły już 10 kg lżejsza. W lutym mam wyjazd do Szklarskiej Poręby. Jedziemy do znajomych i dla nich też chcę się pokazać jako szczuplejsza osóbka :). Mam nadzieję, że dotrwaliście do tego momentu, a teraz napiszę Wam co chcę zmienić, i jak wyobrażam sobie najbliższe miesiące :).

Zanim podejdę do wyzwania zmierzę się i zrobię sobie zdjęcia, będzie mi potem łatwiej zobaczyć efekty, które mam nadzieję będą spektakularne.

1.Rezygnuję z wszelkiego rodzaju słodyczy;
2.Rezygnuję z jasnego chleba;
3.Rezygnuję z napojów gazowanych, dużej ilości tłuszczów, cukru.

Muszę więcej się ruszać, pić hektolitry wody, wciąż szukać motywacji, nie rezygnować po pierwszych upadkach.

Jeżeli chodzi o ilość posiłków... Wiem, że to może niezbyt mądre z mojej strony, ale chcę jeść 2 posiłki dziennie. Bo znam moje ciało i wiem, że jak będę jeść 4 razy dziennie to nie schudnę.
A jeżeli chodzi o ćwiczenia...
Będę ćwiczyć z Mel B. Babka daje ostrego kopa do działania. A jeżeli chodzi o inne zajęcia, to codziennie mam wychowanie fizyczne, a w piątki 2 godziny siatkówki i godzina zumby,

Mam nadzieję, że kogokolwiek choć odrobinkę zmotywowałam. Jeżeli ktoś przyłącza się do mnie niech da znać w komentarzu. Razem będzie nam łatwiej !
A teraz wrzucę kilka motywujących zdjęć :). Miłego oglądania ! Do następnego żabki ! :*











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz